Druga sprawa to podaj mu środki na odrobaczenie o szerokim spektrum działania (te używane "profilaktycznie" nie działają na płazińce - czyli np na motylcę wątrobową i tasiemce!!! A tasiemcem mógł zarazić się poprzez łożysko nawet od matki- z tym,że u dorosłych tasiemiec może rozwijać się bezobjawowo- a u malych wywołuje poważne zaburzenia)
Trzecia rzecz to podanie bakterii trawiennych (probiotyków) dla bydła na "dobry początek" i zacznij wprowadzać pokarmy po trochu - czyli od preparatów mlekozastępczych(ewentualnie może być mleko od krowy) począwszy,potem dodaje się stopniowo gotowane siemie lnianie i otręby - zaczynasz od formy całkiem płynnej (samo mleko , ale z wiadra), a kończysz po kilkunastu dniach formą gęstej paćki - dalej do tej paćki mozesz zacząć powoli dodawać inne pokarmy stałe (granulat, trawę pociętą na sieczkę).
Bardzo ważne jest zaobserwowanie czy cielak po zjedzeniu czegoś treściwszego prawidłowo trawi (być może to jakaś wada rozwojowa przewodu pokarmowego?)
